<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Zdjęć nie robię komórką</title>
	<atom:link href="http://blog.moridin.pl/2009/11/zdjec-nie-robie-komorka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.moridin.pl/2009/11/zdjec-nie-robie-komorka/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=zdjec-nie-robie-komorka</link>
	<description>O fotografii, Mac (Apple), serwisach społecznościowych i podobnych</description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 Jul 2010 07:32:36 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: Zdjęcia robię iPhone 4 [konkurs] &#124; blog.moridin.pl</title>
		<link>http://blog.moridin.pl/2009/11/zdjec-nie-robie-komorka/#comment-16132</link>
		<dc:creator>Zdjęcia robię iPhone 4 [konkurs] &#124; blog.moridin.pl</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 16:19:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.moridin.pl/?p=1343#comment-16132</guid>
		<description>[...] listopadzie zeszłego roku skrytykowałem komórki w telefonach jako kolejna metoda degeneracji jakości finalnego produktu, w tym wypadku zdjęć. Nie da się ukryć, że matryca wielkości główki szpilki (lub mózgu [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] listopadzie zeszłego roku skrytykowałem komórki w telefonach jako kolejna metoda degeneracji jakości finalnego produktu, w tym wypadku zdjęć. Nie da się ukryć, że matryca wielkości główki szpilki (lub mózgu [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Moridin</title>
		<link>http://blog.moridin.pl/2009/11/zdjec-nie-robie-komorka/#comment-16130</link>
		<dc:creator>Moridin</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 10:18:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.moridin.pl/?p=1343#comment-16130</guid>
		<description>Owszem widziałem, nawet przygotowuję wpis pod tym kątem ... :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Owszem widziałem, nawet przygotowuję wpis pod tym kątem &#8230; :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Daniel Buliński</title>
		<link>http://blog.moridin.pl/2009/11/zdjec-nie-robie-komorka/#comment-16124</link>
		<dc:creator>Daniel Buliński</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Jul 2010 05:13:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.moridin.pl/?p=1343#comment-16124</guid>
		<description>Temat ciągle ewoluuje...
Widziałeś fotki z iPhona 4? Rewulucja w iPhonach...
Ktoś tu pisał, że zdjęcia z iPhona to nie fotografia. 

Kreuje się nowy nurt w fotografii - iphonografia: http://iphono-graphy.blogspot.com/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Temat ciągle ewoluuje&#8230;<br />
Widziałeś fotki z iPhona 4? Rewulucja w iPhonach&#8230;<br />
Ktoś tu pisał, że zdjęcia z iPhona to nie fotografia. </p>
<p>Kreuje się nowy nurt w fotografii &#8211; iphonografia: <a href="http://iphono-graphy.blogspot.com/" rel="nofollow">http://iphono-graphy.blogspot.com/</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aparat w iPhone 4 &#8212; pierwsze wrażenia (zdjęcia) &#124; Makowe ABC</title>
		<link>http://blog.moridin.pl/2009/11/zdjec-nie-robie-komorka/#comment-16117</link>
		<dc:creator>Aparat w iPhone 4 &#8212; pierwsze wrażenia (zdjęcia) &#124; Makowe ABC</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Jun 2010 09:46:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.moridin.pl/?p=1343#comment-16117</guid>
		<description>[...] czas zmienić moje hasło Nie robię zdjęć komórką, które powstało po ripoście na artykuł Kingi w Moim Jabłuszku z listopada 2009, na Zdjęcia robię iPhonem 4? Więcej na temat po dalszych [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] czas zmienić moje hasło Nie robię zdjęć komórką, które powstało po ripoście na artykuł Kingi w Moim Jabłuszku z listopada 2009, na Zdjęcia robię iPhonem 4? Więcej na temat po dalszych [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Format RAW w telefonach</title>
		<link>http://blog.moridin.pl/2009/11/zdjec-nie-robie-komorka/#comment-14908</link>
		<dc:creator>Format RAW w telefonach</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2010 18:24:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.moridin.pl/?p=1343#comment-14908</guid>
		<description>[...] Jedno jest pewne &#8212; komórki ludzie zazwyczaj noszą ze sobą. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Jedno jest pewne &#8212; komórki ludzie zazwyczaj noszą ze sobą. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Moridin</title>
		<link>http://blog.moridin.pl/2009/11/zdjec-nie-robie-komorka/#comment-14448</link>
		<dc:creator>Moridin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Dec 2009 23:52:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.moridin.pl/?p=1343#comment-14448</guid>
		<description>Jest późno więc odpowiem krótko. :-)

Fotografia i muzyka owszem na niektórych poziomach są inne - jednak można je porównywać na wielu innych. Audio Feels czy jak im tak niby uprawiają muzykę, a dla mnie to jedynie odpowiednik starego Kasprzaka i wypranej w Franii kasecie, 10-krotnie już nadpisanej. Jeśli chodzi o potencjalną jakość (CD vs. MP3, DSLR/MF vs. najlepsze instrumenty muzyczne) to podtrzymuję, że są to tematy pokrewne dopóki ludzie rezygnują z jakości i akceptują tandetę z pewnych względów.

Owszem można robić ciekawe eksperymenty aparatami w telefonach, jednak odbitki z tego nie zrobisz, bo 9x13 czy 10x15 ciężko nazwać odbitką ... A z porządnego kompaktu można już naprawdę niezłe cuda zdziałać.

Tutaj masz porównanie Canona G10 ze średnim formatem:
http://www.luminous-landscape.com/reviews/kidding.shtml

Niestety nie znam krakowskiej Pauzy, ale zapewne nie wieszają tam odbitek A3?

A&#039;propos obiektywów - nie oszukujmy się, to że jest logo Zeissa czy innego to nie znaczy, że jest on cokolwiek warty. Dalej będzie plastikowy i logo powędrowało tam wyłącznie ze względu na marketing. W mojej kamerze Sony jest obiektyw CZ - nie ma on absolutnie nic wspólnego z CZ Makro-Planarem. Ani pod względem jakości, ani żadnym innym. Komórki tym bardziej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest późno więc odpowiem krótko. :-)</p>
<p>Fotografia i muzyka owszem na niektórych poziomach są inne &#8211; jednak można je porównywać na wielu innych. Audio Feels czy jak im tak niby uprawiają muzykę, a dla mnie to jedynie odpowiednik starego Kasprzaka i wypranej w Franii kasecie, 10-krotnie już nadpisanej. Jeśli chodzi o potencjalną jakość (CD vs. MP3, DSLR/MF vs. najlepsze instrumenty muzyczne) to podtrzymuję, że są to tematy pokrewne dopóki ludzie rezygnują z jakości i akceptują tandetę z pewnych względów.</p>
<p>Owszem można robić ciekawe eksperymenty aparatami w telefonach, jednak odbitki z tego nie zrobisz, bo 9&#215;13 czy 10&#215;15 ciężko nazwać odbitką &#8230; A z porządnego kompaktu można już naprawdę niezłe cuda zdziałać.</p>
<p>Tutaj masz porównanie Canona G10 ze średnim formatem:<br />
<a href="http://www.luminous-landscape.com/reviews/kidding.shtml" rel="nofollow">http://www.luminous-landscape.com/reviews/kidding.shtml</a></p>
<p>Niestety nie znam krakowskiej Pauzy, ale zapewne nie wieszają tam odbitek A3?</p>
<p>A&#8217;propos obiektywów &#8211; nie oszukujmy się, to że jest logo Zeissa czy innego to nie znaczy, że jest on cokolwiek warty. Dalej będzie plastikowy i logo powędrowało tam wyłącznie ze względu na marketing. W mojej kamerze Sony jest obiektyw CZ &#8211; nie ma on absolutnie nic wspólnego z CZ Makro-Planarem. Ani pod względem jakości, ani żadnym innym. Komórki tym bardziej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Daniel Buliński</title>
		<link>http://blog.moridin.pl/2009/11/zdjec-nie-robie-komorka/#comment-14447</link>
		<dc:creator>Daniel Buliński</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Dec 2009 23:34:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.moridin.pl/?p=1343#comment-14447</guid>
		<description>Witam,
Trochę Panów ponosi ;)
Mieszacie w rożnych tematach na różny sposób.

Niektórych rzeczy nie da się porównać. Oczywiste jest, że ludzie zadowalają się tandetą - ale nie jest to znak tych czasów. Tak było, jest i będzie - każdy chyba pamięta gdy muzykę nagrywało się z radia na MC. Jakość była tego kiepska i ciągle przeszkadzały wcinki prezentera radiowego, który jakby nazłość ględził w połowie kawałka. A przecież wystarczyło iść do sklepu i kupić MC z logo Dolby Stereo. Dziś jest podobnie można, kupić CD ale ludzie ściągają mp3 bo są free.

Fotografia jest czymś innym, całkiem innym. Wybór jakości sprzętu można przyrównać do gustu. Wiele ludzi ma wysrane na to czy nie wychodzi w poplamionych spodniach a ich aparat ma 14MPx (na matrycy jak główka szpilki). Dla nich po prostu nie ma różnicy, nie dostrzegają tego tak samo jak innych niechlujstw w różnych dziedzinach swojego życia.

Nie jestem onanistą sprzętowym, eksperymentuje z różnymi formami fotografii, czasami efekty są niesamowite. Prowadzę własnego bloga o fotografii komórką, chce upowszechnić tą formą fotografii. Nie chce się tu kłócić ale różnice między kompaktami a aparatami w telefonach naprawdę się zacierają. Ktoś napisał, że pstrykanie z iPhona nie można nazwać fotografią. Nie ważne czym się fotografuje bo nie aparat robi zdjęcia, tylko człowiek co na nim stoi. 

Fotografować można wszystkim i wszystko. Kwestia tylko w jakim celu i dla kogo. Sesji zdjęciowej z iPhona do Vogue nikt nie kupi, tak samo jak zdjęć z meczu piłki nożnej do przeglądu sportowego. Ale w krakowskiej Pauzie takie zdjęcia już mają szansę zawisnąć...

Kiedyś napisałem też coś takiego: 
http://www.komorkomaniak.pl/10430/zdjecia-z-omni-przyklady/

Ostatni akapit z tego artykułu:
http://www.komorkomaniak.pl/8825/telefon-z-aparatem-porady/

Właśnie przeczytałem ten sporny felieton z mojego jabłuszka. Pani, która to napisała dla mnie zawsze będzie chodzić w poplamionych spodniach - ona nie widzi różnicy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
Trochę Panów ponosi ;)<br />
Mieszacie w rożnych tematach na różny sposób.</p>
<p>Niektórych rzeczy nie da się porównać. Oczywiste jest, że ludzie zadowalają się tandetą &#8211; ale nie jest to znak tych czasów. Tak było, jest i będzie &#8211; każdy chyba pamięta gdy muzykę nagrywało się z radia na MC. Jakość była tego kiepska i ciągle przeszkadzały wcinki prezentera radiowego, który jakby nazłość ględził w połowie kawałka. A przecież wystarczyło iść do sklepu i kupić MC z logo Dolby Stereo. Dziś jest podobnie można, kupić CD ale ludzie ściągają mp3 bo są free.</p>
<p>Fotografia jest czymś innym, całkiem innym. Wybór jakości sprzętu można przyrównać do gustu. Wiele ludzi ma wysrane na to czy nie wychodzi w poplamionych spodniach a ich aparat ma 14MPx (na matrycy jak główka szpilki). Dla nich po prostu nie ma różnicy, nie dostrzegają tego tak samo jak innych niechlujstw w różnych dziedzinach swojego życia.</p>
<p>Nie jestem onanistą sprzętowym, eksperymentuje z różnymi formami fotografii, czasami efekty są niesamowite. Prowadzę własnego bloga o fotografii komórką, chce upowszechnić tą formą fotografii. Nie chce się tu kłócić ale różnice między kompaktami a aparatami w telefonach naprawdę się zacierają. Ktoś napisał, że pstrykanie z iPhona nie można nazwać fotografią. Nie ważne czym się fotografuje bo nie aparat robi zdjęcia, tylko człowiek co na nim stoi. </p>
<p>Fotografować można wszystkim i wszystko. Kwestia tylko w jakim celu i dla kogo. Sesji zdjęciowej z iPhona do Vogue nikt nie kupi, tak samo jak zdjęć z meczu piłki nożnej do przeglądu sportowego. Ale w krakowskiej Pauzie takie zdjęcia już mają szansę zawisnąć&#8230;</p>
<p>Kiedyś napisałem też coś takiego:<br />
<a href="http://www.komorkomaniak.pl/10430/zdjecia-z-omni-przyklady/" rel="nofollow">http://www.komorkomaniak.pl/10430/zdjecia-z-omni-przyklady/</a></p>
<p>Ostatni akapit z tego artykułu:<br />
<a href="http://www.komorkomaniak.pl/8825/telefon-z-aparatem-porady/" rel="nofollow">http://www.komorkomaniak.pl/8825/telefon-z-aparatem-porady/</a></p>
<p>Właśnie przeczytałem ten sporny felieton z mojego jabłuszka. Pani, która to napisała dla mnie zawsze będzie chodzić w poplamionych spodniach &#8211; ona nie widzi różnicy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: iBartaz</title>
		<link>http://blog.moridin.pl/2009/11/zdjec-nie-robie-komorka/#comment-14078</link>
		<dc:creator>iBartaz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Nov 2009 01:25:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.moridin.pl/?p=1343#comment-14078</guid>
		<description>Zgadzam się, że społeczna akceptacja tandety jest czymś negatywnym, ale wyraziłem opinię w kontekscie fotografii, odnosząc się do tez, że pstrykanie telefonem jest be, a pstrykanie megalustrzanką jest cacy, bo w dużym uproszczeniu tak odebrałem ten wpis i całe to zamieszanie wokół artykułu z MJ. W dziedzinie muzyki, dylemat jest znacznie prostszy, faktycznie kupując utwór lepiej mieć go w dobraj jakości. Jakkolwiek sam nie jestem jakimś audiofilem i nie zauważam różnicy odtwarzając CD, lub skonwertowane w iTunes mp3, ale zdaję sobie sprawę, że jest mnóstwo ludzi, którzy  wychwytują wszelkie niuanse i irytuje ich to, tymbardziej, że płaci się za to wcale niemałe pieniądze. Sam trochę kasy już w iTunes store zostawiłem. 
Co do innych postów, to z przyjemnością przeczytam. Dopiero niedawno trafiłem na Twojego bloga, i jeszcze nie zdążyłem zapoznać się z wszystkimi tematami, które mnie zainteresowały.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się, że społeczna akceptacja tandety jest czymś negatywnym, ale wyraziłem opinię w kontekscie fotografii, odnosząc się do tez, że pstrykanie telefonem jest be, a pstrykanie megalustrzanką jest cacy, bo w dużym uproszczeniu tak odebrałem ten wpis i całe to zamieszanie wokół artykułu z MJ. W dziedzinie muzyki, dylemat jest znacznie prostszy, faktycznie kupując utwór lepiej mieć go w dobraj jakości. Jakkolwiek sam nie jestem jakimś audiofilem i nie zauważam różnicy odtwarzając CD, lub skonwertowane w iTunes mp3, ale zdaję sobie sprawę, że jest mnóstwo ludzi, którzy  wychwytują wszelkie niuanse i irytuje ich to, tymbardziej, że płaci się za to wcale niemałe pieniądze. Sam trochę kasy już w iTunes store zostawiłem.<br />
Co do innych postów, to z przyjemnością przeczytam. Dopiero niedawno trafiłem na Twojego bloga, i jeszcze nie zdążyłem zapoznać się z wszystkimi tematami, które mnie zainteresowały.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Moridin</title>
		<link>http://blog.moridin.pl/2009/11/zdjec-nie-robie-komorka/#comment-14074</link>
		<dc:creator>Moridin</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 22:59:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.moridin.pl/?p=1343#comment-14074</guid>
		<description>Jak słusznie zauważyłeś - temat jest głębszy, bo dobry fotograf i iPhone&#039;em zrobi ciekawe zdjęcie... Degeneracja jakości nie w sensie tego co oferuje sprzęt, ale tego co społeczeństwo akceptuje, jest jednak złym kierunkiem w pewnych dziedzinach. Szczególnie w muzyce. Płyta CD zripowana do iTunes w Apple Lossless jednak znacząco się różni od mp3 w 128kbps (a sam znam ludzi co słuchają znacznie gorszych jakościowo) ...
Wracając do matryc i pogoni za megapikselami - zapraszam do innych wpisów, np. &quot;Ilość kontra jakość&quot; itp.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak słusznie zauważyłeś &#8211; temat jest głębszy, bo dobry fotograf i iPhone&#8217;em zrobi ciekawe zdjęcie&#8230; Degeneracja jakości nie w sensie tego co oferuje sprzęt, ale tego co społeczeństwo akceptuje, jest jednak złym kierunkiem w pewnych dziedzinach. Szczególnie w muzyce. Płyta CD zripowana do iTunes w Apple Lossless jednak znacząco się różni od mp3 w 128kbps (a sam znam ludzi co słuchają znacznie gorszych jakościowo) &#8230;<br />
Wracając do matryc i pogoni za megapikselami &#8211; zapraszam do innych wpisów, np. &#8220;Ilość kontra jakość&#8221; itp.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: iBartaz</title>
		<link>http://blog.moridin.pl/2009/11/zdjec-nie-robie-komorka/#comment-14071</link>
		<dc:creator>iBartaz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Nov 2009 18:06:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.moridin.pl/?p=1343#comment-14071</guid>
		<description>Pani Kinga poruszyła ciekawy temat i z zainteresowaniem przeczytłem artykuł, jak i odnoszące się do niego wpisy pod kilkoma blogami. Szczerze mówiąc mnie śmieszy trochę to święte oburzenie, napiętnowanie tandety i ubolewania nad wszechobecną degeneracją jakości. Fakt, jak coś się robi, to warto się starać, aby robić to jak najlepiej, trudno też nazwać wciskanie jednego (wirtualnego)przycisku na iPhonie, fotografią. Jednak jeśli się ogląda zdjęcia na jakiejś stronie internetowej, to czasem po pierwsze nie widać różnicy, czy zdjęcie jest strzelone telefonem, czy jakimś kompaktem; a po drugie sam fakt robienia zdjęcia wypasionym sprzętem nie gwarantuje super efektu. Owszem pstrykam zdjęcia iPhonem, i z wielu również jestem zadowolony. Używam też Nikona D40 i mimo, że to jedna z najbanalniejszych lustrzanek, to jakość i możliwości manewru w stosunku do iP. są wręcz nieporównywalne. Jednak nie zawsze go mam przy sobie, w przeciwieństwie do telefonu i w przypadku wyboru: zrobić fotkę relatywnie marnej jakości, a nie zrobić jej wcale, często wybieram to pierwsze. 
Rónież cały ten bezsensowny pod wieloma względami wyścig za ilością megapikseli, które da się wcisnąć w takie czy inne urządzenie, doprowadziło do tego, że krzywimy się na widok ziarna, braku ostrości, czy małego rozmiaru zdjęcia. Jest to w pewnym stopniu słuszne, bo warto się przyzwyczajać do dobrej jakości. Jednak w przypadku fotografii nie tylko walory techniczne decydują o wartości samego obrazu. Zamieszczając własne zdjęcia na digarcie, plfoto i innych stronkach, zaobserwowałem tą pogoń za jakością, obecną czasem bardziej w świadomości autora niż w samym zdjęciu. Osobiście nie lubię HDRów, normalnie rzygam  nimi, szczególnie tymi podkolorowanymi, mdłymi landszaftami. Z kilkuset tego typu zdjęć, które widziałem, mógłbym na palcach obu rąk policzyć te, które naprawdę mi się spodobały. Zaobserwowałem też, że wiele osób &quot;fotografujących&quot; sprzętami na które mnie jeszcze nie prędko będzie stać, używa ich tak samo jak ja mojego aparatu w iPhonie, lub japoński turysta swojej małpki. Jadą ciągle na automacie i zachwycają się zajebistością swoich hiperwielkich jotpegów(bo nie wiedzą jak i po co włączyć RAW), pełnych poucinanych stóp, paluchów w objektywie, ostrości na nieistotnej części planu itd. itp. Po tych obserwacjach, bez większej żenady pstrykam swoim ajfonem i daje mi to dużą radochę, a czasem też niezłe efekty. Myślę, że o to chodziło twórcom iPhona (poza oczywistymi zyskami), żeby dawał radochę tym, którzy go używają.
 Pełno jest tandety w internecie, ale nie tylko z tego powodu, że pełno jest aparatów słabej jakości w komórkach, kompaktach, ale przez dostępność sprzętu fotograficznego wogóle.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pani Kinga poruszyła ciekawy temat i z zainteresowaniem przeczytłem artykuł, jak i odnoszące się do niego wpisy pod kilkoma blogami. Szczerze mówiąc mnie śmieszy trochę to święte oburzenie, napiętnowanie tandety i ubolewania nad wszechobecną degeneracją jakości. Fakt, jak coś się robi, to warto się starać, aby robić to jak najlepiej, trudno też nazwać wciskanie jednego (wirtualnego)przycisku na iPhonie, fotografią. Jednak jeśli się ogląda zdjęcia na jakiejś stronie internetowej, to czasem po pierwsze nie widać różnicy, czy zdjęcie jest strzelone telefonem, czy jakimś kompaktem; a po drugie sam fakt robienia zdjęcia wypasionym sprzętem nie gwarantuje super efektu. Owszem pstrykam zdjęcia iPhonem, i z wielu również jestem zadowolony. Używam też Nikona D40 i mimo, że to jedna z najbanalniejszych lustrzanek, to jakość i możliwości manewru w stosunku do iP. są wręcz nieporównywalne. Jednak nie zawsze go mam przy sobie, w przeciwieństwie do telefonu i w przypadku wyboru: zrobić fotkę relatywnie marnej jakości, a nie zrobić jej wcale, często wybieram to pierwsze.<br />
Rónież cały ten bezsensowny pod wieloma względami wyścig za ilością megapikseli, które da się wcisnąć w takie czy inne urządzenie, doprowadziło do tego, że krzywimy się na widok ziarna, braku ostrości, czy małego rozmiaru zdjęcia. Jest to w pewnym stopniu słuszne, bo warto się przyzwyczajać do dobrej jakości. Jednak w przypadku fotografii nie tylko walory techniczne decydują o wartości samego obrazu. Zamieszczając własne zdjęcia na digarcie, plfoto i innych stronkach, zaobserwowałem tą pogoń za jakością, obecną czasem bardziej w świadomości autora niż w samym zdjęciu. Osobiście nie lubię HDRów, normalnie rzygam  nimi, szczególnie tymi podkolorowanymi, mdłymi landszaftami. Z kilkuset tego typu zdjęć, które widziałem, mógłbym na palcach obu rąk policzyć te, które naprawdę mi się spodobały. Zaobserwowałem też, że wiele osób &#8220;fotografujących&#8221; sprzętami na które mnie jeszcze nie prędko będzie stać, używa ich tak samo jak ja mojego aparatu w iPhonie, lub japoński turysta swojej małpki. Jadą ciągle na automacie i zachwycają się zajebistością swoich hiperwielkich jotpegów(bo nie wiedzą jak i po co włączyć RAW), pełnych poucinanych stóp, paluchów w objektywie, ostrości na nieistotnej części planu itd. itp. Po tych obserwacjach, bez większej żenady pstrykam swoim ajfonem i daje mi to dużą radochę, a czasem też niezłe efekty. Myślę, że o to chodziło twórcom iPhona (poza oczywistymi zyskami), żeby dawał radochę tym, którzy go używają.<br />
 Pełno jest tandety w internecie, ale nie tylko z tego powodu, że pełno jest aparatów słabej jakości w komórkach, kompaktach, ale przez dostępność sprzętu fotograficznego wogóle.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
