W listopadzie zeszłego roku skrytykowałem komórki w telefonach jako kolejna metoda degeneracji jakości finalnego produktu, w tym wypadku zdjęć. Nie da się ukryć, że matryca wielkości główki szpilki (lub mózgu faceta co dzisiaj wymusił na mnie pierwszeństwo) nie ma się nijak do pełnoklatkowej lustrzanki, nie wspominając już w większym formacie. Jednak to komórka i jej [...]
{ 1 comment }



