Spaces działają pod Lionem inaczej niż w poprzednich wersjach OS X — większość z Was zapewne to już zauważyła. W odróżnieniu od Leopard i Snow Leopard, gdzie miałem stałą liczbę biurek, pod Lionem zmieniam to dynamicznie. Po pierwsze, nie mam potrzeby posiadania takiej ich ilości — tryb pełnoekranowy zastąpił mi je w wielu przypadkach. Po drugie, tak jest naprawdę bardzo wygodnie, a w szczególności jak wpadnie się w nawyk dodawania nowych, przykładowo do dokończeniu projektu nad którym w danym momencie pracujemy (…)